MOJE KOSMETYCZNE ODKRYCIE !!!!!!
OLEJOWY PEELING ze STAREJ
MYDLARNI
Będąc we wrześniu w Warszawie miałam okazje odwiedzić targi Salonu Jesień organizowane dwa razu do roku w
Hali Expo. Osobiście byłam na nich pierwszy raz, ale już teraz
wiem ze nie ostatni :). Czułam się tam jak rybka w wodzie:P Zwiedzając coraz to nowe stoiska trafiłam na boks Starej Mydlarni,
która cieszyła się bardzo dużym zainteresowaniem, zachęcając mnóstwem kolorów – więc nie mogłam przejść obojętnie. O firmie
tej do tej pory słyszałam niewiele. Dowiedziałam się, ze w
ofercie znajdują się wyłącznie kosmetyki pochodzenia naturalnego
które nawet u największych wrażliwców nie powodują podrażnień.
Byłam pewna że nabędę jakieś cudo z oferowanych kosmetyków,
wybór był naprawdę ciężki ale w końcu zdecydowałam się na olejowy peeling
do ciała o zapachu PITAHAYI i
OPUNCJI (500ml). Usatysfakcjonowana zakupem nie mogłam się doczekać aż przetestuję moją nową zdobycz:)
Co mówi producent:
Peeling olejowy z masłem shea to
doskonały sposób pielęgnacji suchej, szorstkiej i zniszczonej
skóry, także stóp, łokci i kolan. Dobrze oczyszcza, skutecznie
wygładza naskórek i usuwa martwe komórki, nie powodując
podrażnień. Dodatek ekstraktu z guarany pobudza mikrokrążenie i
poprawia napięcie skóry. Wspomaga dotlenienie i
poprawia mikrocyrkulację ,
dzięki czemu skóra odzyskuje miękkość, optymalny poziom
nawilżenia i zdrowy koloryt. Doskonale przygotowuje ją
do dalszej pielęgnacji, zwiększając wnikanie substancji aktywnych
zawartych w kosmetykach.
Moja opinia:
Peelingu używam od miesiąca
1-2 razy w tygodniu, chyba ze zapomnę to rzadziej :p.
Jest to pierwszy peeling olejowy jaki
miałam przyjemność używać. Sama konsystencja jest
raczej drobno zmielona, gdzieniegdzie znajdują
się większe kryształki soli, które nie powodują podrażnień a
jedynie skutecznie ścierają martwy naskórek. Najbardziej
co mnie zdziwiło a jednocześnie zachwyciło był film
jaki zostawił na mojej skórze, po spłukaniu. Oleje w nim zawarte
sprawiły, że skóra jest nawilżona tak jak
po użyciu balsamu lub oliwki. Tak więc ta część
pielęgnacji spokojnie po użyciu tego peelingu można
sobie odpuścić:) Na następny dzień nawilżenie nadal
się utrzymuje, skóra jest miękka, ma się wrażenie ze naprawdę
spełnia on swoją funkcję. Jednakże w momencie
dokonywania wyboru tego peelingu nie wiedziałam na co się
piszę – jak pisałam jest to pierwszy produkt tego typu w mojej
kosmetyczce, to co przemówiło na jego korzyść to piękny zapach
egzotycznych kwiatów. Po miesiącu używania nadal mnie
nie znudził i jestem pewna ze gdy już się skończy na pewno kupie
go ponownie.
Sama skusiłam się na opakowanie
500ml, za które na targach zapłaciłam 24zl w promocji. Jego
regularna cena to 39zl
Występuje również w opakowaniu
300 ml w cenie 32zl
Ale
uwaga !!!!! od 29.11 do 6.12 na stronie internetowej klik trwa promocja
mikołajkowa, w której za zakupy nim 50zl nie płacimy za przesyłkę
:) czas pomyśleć nad prezentami :) :)
Kolejne targi już 23-24 lutego więc
naprawdę warto się na nie wybrać i zaopatrzyć się
w kolejne opakowania :)
A.
A.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz