Mimo regularnego nawilżania calego ciała 2 razy dziennie z naciskiem na brzuch, uda i piersi rozstępy zatakowały mnie na poczatku 9 miesiąca ciąży ze zdwojona siłą..:/ A juz tak się cieszyłam, że mnie ten problem ominie.... Z dnia na dzień przybywał kolejny czerwony paseczek, nie dało sie nam nimi zapanować. Ciało pod koniec ciąży mimo wszytsko jednak nie wygladało zle, gdyz było silnie napreżone zwłasza w strefie brzuszka. Dopiero po porodzie przeraziłam sie ilością tych paskudnych szram na moim ciele. Wszytskie rozstępy było czerwone, głebokie i rozległe :( Wiedziałam ze walke trzeba zaczac od razu ... dlatego zaczełam szukac preparatu który bedzie skuteczny, który bede mogła stosowac pomimo karmienia piersią. Wybór padł na...
LIERAC "PHYTOLASTIL" - kuracja tym serum silnie działającym na rozstepy trała ok 1,5 miesiąca. Jedna ampułka starczała mi na dwie aplikacje, rano i wieczorem. Do kompletu załączony został bardzo przydatny ale na moje nieszczęście szklany atomizer, który zbiłam juz następnego dnia. Tak wieć musiałam sobie radzic bez niego. Szczerze mówić nie bede sie na jego temat dużo rozpisywać kosmetyk zawiódł mnie na całej lini
Wady:
- cena ok 120 zl
- bark jakiejkolwiek poprawy rozstępy nadal wygladają jak z przed kuracji
- bardzo szybko zasycha trzeba więc szybko go aplikowac inaczej trzeba zużyć dużo produktu.
- po nałożeniu serum skóra jest lepiąca i nieprzyjaemna w dotyku
Ocecnie testuję nowy kosmetyk przeciwrozstępowy, napisze o nim w nowym poście, ten na szczęście mnie nie zawiódł.
A.
kosmetyczna pasja
poniedziałek, 3 czerwca 2013
środa, 17 kwietnia 2013
Kryolan Anti-Shine Powder
Od dawna nosiłam sie z zamiarem zakupu tego pudru, jednak zawsze stawało mi cos na przeszkodzie. Ostatnio skończył mi sie mój puder transparentny z My Secret z którego byłam zwolenniczka od niepamietnych czasów, zużyłam go 3-4 opakowania, jednak chciałam odmiany i ciagle myślałam o Anti-Shineg dyż słyszłam i czytałam o nim same superlatywy.
No i go mam :DDDD
Od paru dni namiętnie go testuje i musze wam powiedzieć ze efekty są napawdę zadowalające :)
- nie bieli skóry
- idealnie stapia sie z podkładem
- utrzymuje skórę ładnie zmatownioną przez cały dzień ( wiem... cieżko w to uwierzyć ale tak jest )
- można stopniować efekt zmatownia poprzez nakładanie kolejnych warstw
To moje pierwsze spostrzeżenia. Ciekawa jestem jak bedzie sie sprawdzał w lato przy wyższych temperaturach - napewno dam Wam znać.
Jednym minusem jakiego można sie dopatrzeć to jego zbyt wysoka cena (ok60zl.) Natomiast za tą cenę otrzymujemy aż 30 g bialego proszku, wiec chyba starczy mi na całe zycie. :)
A.
poniedziałek, 25 lutego 2013
Wielki powrót ......
W końcu nadszedł czas abym po blisko trzy miesiecznej przerwie w blogowaniu wróciła. W tym czasie w moim zyciu nastawy wielkie zmiany .... zostałam mamą :)))) Teraz może życie jest całkowiecie podporzadkowane małemu człowieczkowi, codziennie obserwuje jak mój synek uczy sie nowych rzeczy, odbarzajac mnie promiennym uśmiechem jest to najcudowniejsze uczucie jakie do tej pory przeżyłam i życze aby każda kobieta przynajmniej raz w życiu mogła tego doświadczyć. Pomimo jednak ciagłej opieki nad moim Skarbem, ciagle myslałam aby reaktywowac mojego bloga i oto jestem :)))) Postaram się aby od teraz być już z Wami regularnie zamieszczająć ciekawe kosmetyczne nowinki :)))))
A.
A.
środa, 26 grudnia 2012
Revolucyjna odżywka do paznokci ...
Pare lat temu zafundowałam sobie przedłużanie paznokci żelem, paznokcie wygladały super, dopóki nie zaczęły odrastać i trzeba było je uzupełnić. Wówczas pamiętam, że nie miałam na to czasu, a zaniedbanych paznokci nieznosze, więc sama postanowiłam je usunąć. Dodam, że żadnego profesjonalnego płynu do ich usunięcia nie posiadałam więc w ruch poszła pinceta. Paznokiec po paznokciu zrywałam żel.
Skutki były dramatyczne. Doszczetnie zniszczyłam sobie płytkę. Paznokcie stały sie kruche, bardzo łamliwe, rozdwajające a przy tym bardzo miekkie, mogłam zapomnieć o długich paznokciach, które udawało mi sie zapuszczać do tamtej pory i cudować na nich cokolwiek mi do głowy przyjdzie.
Zaczłłam walczyć od odzyskanie ich dawnego wyglądu stosując min. Nail Tek, oraz Sally Hansen - efekt - pieniądze wyrzucone a paznokcie bez zmian :(. Z pomocż przyszła mi dopiero moja przyjaciółka :*, która sprezentowała mi odżywkę od znanej polskiej firmy EVELINE, Nail Therapy Professional, 8 w 1 skoncentrowana odżywka do paznokci. Poczatkowo zniechecona brakiem jakichkolwiek efektów po wcześniejszych kuracjach przeleżała pare tygodni w mojej kosmetyczce, aż w końcu spojrzałam na nia łaskawym okiem :)))))))
Skutki były dramatyczne. Doszczetnie zniszczyłam sobie płytkę. Paznokcie stały sie kruche, bardzo łamliwe, rozdwajające a przy tym bardzo miekkie, mogłam zapomnieć o długich paznokciach, które udawało mi sie zapuszczać do tamtej pory i cudować na nich cokolwiek mi do głowy przyjdzie.
Zaczłłam walczyć od odzyskanie ich dawnego wyglądu stosując min. Nail Tek, oraz Sally Hansen - efekt - pieniądze wyrzucone a paznokcie bez zmian :(. Z pomocż przyszła mi dopiero moja przyjaciółka :*, która sprezentowała mi odżywkę od znanej polskiej firmy EVELINE, Nail Therapy Professional, 8 w 1 skoncentrowana odżywka do paznokci. Poczatkowo zniechecona brakiem jakichkolwiek efektów po wcześniejszych kuracjach przeleżała pare tygodni w mojej kosmetyczce, aż w końcu spojrzałam na nia łaskawym okiem :)))))))
Gwiazdkowe prezenty ...
W tym roku pod choinką znalazłam zdecydowanie więcej " niekosmetycznych" prezentów, jednak była w śród nich jedna gwiazdeczka, którą muszę Wam pokazać :))))
Taaaa Dammm :PPP
Jest to zestaw dwóch kosmetyków do pielagnacji. Balsam + żel pod prysznic (240ml.). Ich zapach jest obłędny i te buteleczki przypominajace kotki.... :) Od wczoraj zajmują szczególne miejsce na mojej toaletce. Z reguły kiedy posiadam w swojej kolekcji kosmetyk, który mi sie bardzo podoba, używam go bardzo oszczednie, jedynie na "wieksze wyjścia" :P bo zwyczajnie mi ich szkoda :)
Jestem ciekawa czy Wy również macie jakieś swoje kosmetyczne "zboczenia" ?? :))
Mój pierwszy Cetaphil
Na początku grudnia wypatrzyłam z bardzo fajną promocję na fanpagu Cetaphilu. Można była nabyć dwa produktu w cenie jednego :))))). Wybór padł na Cetaphil MD Dermoprotektor Balsam do twarzy i ciała, 250ml. Jeden dałam siostrze w prezencie, drugi zostawiłam dla siebie.
Od kąd pamietam chciałam przetestowac kosmetyki z tej serii, jednak zawsze bylo nam nie podrodze, aż w końca taka promocja ... grzechem byłoby nieskorzystać.
Jest to mój pierwszy dermokosmetyk z jakim mam doczynienia i nie ukrwyam ze mam wobec niego dość wysokie wymagania. Oczekuje przede wszytskim mocnego nawilżenia, które jest tak ważne w zimowych miesiącach, kiedy to powietrze w mieszkaniu jest suche i gorące a na dworze mroźne i wilgotne.
Póki co, testuje balsam, aby jak najszybciej dodać recenzję, póki co sprawdza sie "śpiewajaco" :)))
Już niedługo przedstawie Wam mój sposób na pielegnacje skóry w czasie zimy !! :)
środa, 12 grudnia 2012
E Y E L I N E R Y !!!!!!!!!!!!
Super wykańcza makijaż, występuje w
przeróżnych kolorach, z brokatem lub bez, odpowiednio dobrany może
podkreślić kolor naszej tęczówki, dzięki aplikacji na oku możemy
osiągnąć od naturalnego efektu po spektakularny. Uważam, że jest
elementem must have w każdej kosmetyczce. Mowa oczywiście o... EYELINERZE !!!!
Decydując się na zakup, zwracam
przede wszystkim na wygodę przy aplikacji oraz trwałość (tutaj prawie zawsze służy mi pomocą wizaz.pl)
Swój ranking zacznę od moich perełek
:)
EYELINER Glam Eyes RIMMEL(kolor
czarny 001) – obecnie używam już chyba 3 opakowanie. Lubie nowinki
kosmetyczne więc zawsze jak skończę opakowanie kupuje jakiś inny
do przetestowania jednak po pewnym czasie Glam Eyes zawsze ląduje w
mojej kosmetyczce :) Wąski i poręczny pędzelek umożliwia
stopniowanie grubości kreski, samo nakładanie dzięki kremowej konsystencji jest bardzo przyjemne i przede wszytskim szybkie, co tez
jest dla mnie bardzo ważne gdy jestem już spóźniona a makijaż jeszcze nie został skończony. Za ok 25 zł produktu otrzymujemy
3,5 ml, który ma ważność 12 miesięcy do otwarcia. Przy regularnym
używaniu eyeliner wystarcza mi na ok. 10 miesięcy. Jednak jego
trwałość jest cechą, dzięki której zawsze do niego wracam. Nawet
po całym dniu kreska jest nienaruszona, wygląda tak jakby dopiero
została namalowana, to zdecydowania przemawia na jego korzyść !!
Ani razu mnie nie uczulił, ani nie podrażnił. Jest to najlepszy
eyeliner jaki do tej pory miałam :)))))
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)



